Hej ;)
Dzisiaj wstałam, nie wiem nawet czy się wyspałam. Mam zamiar dzisiaj wybrać się do Misia, miejmy nadzieję, z tym razem nam to wypali. Tyle co my się już nie widzieliśmy to dla mnie dosłownie wieczność.
A jest taka śliczna pogoda, że mam ochotę na spacerek z Misiem, do tego że wyzdrowiałam mam ochotę wybrać się na najlepsze lody, mam nadzieję że kotek nie będzie na tyle zmęczony i da się namówić na wyjście z domku, zresztą obiecał mi to zanim się rozchorowałam, więc wychodzi na to że wyjścia nie ma.
Sporo też dzisiaj wspominałam, inne wakacje, te wakacje, to jakie kiedyś miałam plany, zaangażowanie, a co mam teraz, jakie podejście. Wiele się we mnie zmieniło, dla niektórych pewnie na gorszę, a dla niektórych pewnie na lepsze. Staram się tak zmieniać, żebym potrafiła spojrzeć sobie w oczy kiedy patrzę w lustro, i mogę powiedzieć że pomimo tego że wiele rzeczy zrobiłam inaczej niż planowałam kilka lat temu, nie żałuję dlatego że mimo wszystko jestem szczęśliwa, nie wiem czy zmieniłabym coś w swoim zyciu, jak na tą chwilę, bo mam wszystko to czego chcę, może pokomplikowały się niektóre sprawy, ale wszystko da się naprawić. Jest wiele rzeczy o które się boję, że nie pójdzie po mojej myśli, ale wtedy zawsze znajdzie się inne wyjście, tylko trzeba dobrze popatrzeć.
Wiem, że dużo osób ma mi pewnie za złe że nagle w moim życiu zniknęli, sama nie wiem czemu tak się stało, ale widocznie tak musiało być. Jednych sama usnęłam, wiedząc że znajomość z nimi dawała mi same problemy, a ja postanowiłam zacząć myśleć inaczej, iść do przodu, a nie cofać się. Wiem też że w moim życiu jest kilka osób do których mogłabym się odezwać po dużej przerwie i nie ważne jaki miałabym problem pomogli mi by, ja tak samo dla nich. Cieszę się że są właśnie jeszcze tacy ludzie, i mam nadzieję że to się nie zmieni. Chcę się rozwijać, iść na przód i mieć ludzi u boku na których mogę liczyć i wiem, że nie zatrzymają mnie, będą wspierać mnie w każdej sytuacji.
Wiele razy popełniałam błędy, które z początku olewałam, mówiłam co ma być to będzie, a teraz wiem że każdy błąd w moim życiu miał znaczenie, i czegoś mnie uczył, po czasie zaczęłam wyciągać wnioski, tego co tego co się wydarzyło, kiedy, jak. Lepiej późno niż wcale. Pewnie jeszcze wiele razy popełnię błędy, pewnie będę je popełniać do końca życia, ale staram się nie popełniać tych samych, chociaż zdarzy się, po mimo że wiem jakie mają konsekwencje.
Mimo że myślami wracam do przeszłości, nie chciałabym do niej wracać, mam cudowną teraźniejszość, której nie chcę zmieniać, chcę ją przeżywać jak najlepiej z tymi których kocham, i wiem że też kochają mnie. Dla chwil z nimi warto żyć.
Idę się szykować, a Wam życzę miłego słonecznego i szalonego wtorku ;)