sobota, 6 lipca 2013
little hope
No i ciąg dalszy nudzenia się, i myślenia co za film obejrzeć. Dzisiaj niby znacznie lepiej się czuję, ale doszedł ten straszny ból gardła ;/ a ja nie wiem czy to dobry znak, powątpiewam. Jak zwykle w domu siedząc tyle zaczynam rozmyślać, nad tym wszystkim co się dzieje w moim życiu, ile błędów, ile strat, ile dobry chwil. Jest wiele rzeczy które chciałabym zmienić, uratować od kłótni, bólu, a czasami płaczu. Chciałabym zrobić wszystko żeby dać tym ludziom uśmiech, radość, żeby dać im ten powód do tej radości. Staram się zacząć myśleć dojrzalej, bo patrząc przez moje oczy, patrzę wciąż na niektóre sprawy dziecięco. A jednak przydało by się co nieco zmienić, zachowywać się jak należy, może nie jak należy ale tak żeby było dobrze, bez problemów. Chciałabym zrobić coś w kierunku tym, że gdy rano budzę się nie słyszeć tych kłótni, chciałabym, żeby docenili wszyscy ile dla siebie znaczą, żeby patrzeli na siebie z tą miłością, i umieli ze sobą rozmawiać, bo przecież gdy właśnie to robimy jest lepiej, przecież nie zawsze nasza rozmowa musi kończyć się kłótnią, chciałabym.. ale czy sama mogę coś z tym zrobić ? Sama mogę zmienić swoje podejście, swoje zachowanie, ale czy mogę zmienić innych ? Aj zadaje tyle pytań.
Mój misiek pewnie teraz ciężko pracuje a ja obijam dupkę, znaczy robię to co mi kazał. Leżę i kuruję się.
Czekam na powrót cioci i babci ze sklepu, obiecali że mi coś kupią :D heh.
A ja się wczuwam od rana w to : Jillettte
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz