Zakładam tego bloga z nudów, siedzę chora już dłuższy czas, i oglądam ciągle filmy, i nawet nie pamiętam co za filmy oglądałam. Mam nadzieję, że nie będzie tak że założę go i zaraz przestanę go prowadzić. No, ale czas wszystko pokaże.
Na zdjęciu jestem ja (Gosia) ze swoim chłopakiem (Paweł).
Zdjęcie z Dni Zgorzelca, który wspominam dobrze, lecz następny dzień był straszny.
Gorączka, katar i wiadomo jak to przy grypie.
Wyczekiwałam miesiąc chyba na występ Juli, na który niestety nie poszłam, ze względu strasznego samopoczucia, ale nie ważne, pewnie jeszcze będzie okazja żeby się wybrać. No, ale nie ukrywam że byłam zawiedziona. Teraz muszę leżeć i się kurować czego nie lubię, bo najgorsze jest to że się nudzę, i nic nie mogę robić, tylko faszerować się lekami i grzać tyłek, no ale czego się nie robi żeby być zdrowym, ale wolałabym być jednak w ramionach tego mojego Łobuza. Miejmy nadzieję, że w niedziele będę się już czułam świetnie i będę mogła się z Nim spotkać.
Od kilku dni mam mega zachcianki, w sumie jak w każdy miesiąc. No, ale takie są uroki bycia kobietą heh.
No, ale zjadłabym sobie pizze, wypiła cole, na deser jakieś ciastko, albo arbuz z bitą śmietaną. A najlepiej pełno fast foodów, bo właśnie na takie jedzenie mam ochotę. No, ale pomijając jedzenie, to są wakacje, ja mam trochę dłuższą wersję ich, ale niestety są i złe tego strony. No, ale mam nadzieję że uda mi się gdzieś wybrać, oczywiście z moim towarzyszem ;) ;* no ale się zobaczy jak to wszystko będzie wyglądało.
Idę obejrzeć może kolejny film
~nie liczą się lata, liczą się momenty

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz