Dzisiaj znowu z Misiem się nie zobaczyłam, ale z przyczyn pracy.
No, ale nadrobimy to wszystko prawda?;*
No, ale postanowiłam wykorzystać jakoś ten czas, a nie znowu leżeć i nic nie robić.
Pierw chciałam zadzwonić po Martę, ale uznałam że późna godzina i na pewno plany ma ;*
No więc że ja mam wielkie zachcianki :D wymyśliłam że zrobię pierogi.
Szybkie zakupy i do roboty.
Pierw miało być z przepisu, ale kompletnie mi to nie wyszło.
Zaczęłam robić wszystko po swojemu, i powiem że wyszły nawet smaczne ;)
Trochę jak to ja zepsułam ciasto ale potem okazało się że da rade to naprawić :D
Syfu narobiłam, jak by że inaczej, ale co dziwne przyjemnie mi się sprzątało to.
A o to co mi wyszło, napracowałam się, ale warto było
PS. to były moje pierwsze samodzielne pierogi :D
A teraz spadam dalej je jeść bo jak to ja zawsze głodna jestem.
Buziaki.




MMMM i sie nie podzieliła nawet :(( Ja to kompletna noga jesli chodzi o klejenie pierogów ;D
OdpowiedzUsuń